
Sesja plenerowa. Trwa ok. 3-4 godziny, zwykle realizowana w innym dniu, niż data ślubu. Wspólnie wybieramy miejsce i czas. Podczas sesji plenerowej najważniejsi są ludzie. Konkretne miejsca traktuję jedynie jako tło, dla wyeksponowania emocji, temperamentu, uczuć fotografowanej pary. Dlatego namawiam do szukania miejsc, w których poczujecie się swobodnie i naturalnie. Odpowiednia atmosfera jest kluczowa.
Z sesji plenerowej powstaje, ok. 100 fantastycznych ujęć, które aż się proszą by umieścić je w albumie.

Reportaż z ceremonii zaślubin to najtrudniejsza część pracy fotografa, momenty nie do powtórzenia, wszystko musi wyjść perfekcyjnie. Dlatego mam ze sobą zawsze zapasowy korpus (choć moj Nikon D3 nigdy mnie nie zawiódł), zapas kart pamięci, zapasowe akumulatory.
Z reportażu powstaje ok. 100 -150 najlepszych ujęć.

Reportaż z przyjęcia. Rzucenie się w wir wydarzeń zawsze owocuje serią świetnych ujęć, osoby fotografowane nie zauważają mnie w tłumie. Sto procent naturalności. Staram się, by każdy z gości znalazł sie w kadrze, pracuję jednak dyskretnie, i z wyczuciem. Czas pracy na przyjęciu ustalamy indywidualnie. Standardowo jestem pierwsze cztery godziny przyjęcia.
Z reportażu powstaje ok. 200-250 ujęć.

Reportaż z przygotowań. To czas oczekiwania i napięcia. Panna młoda stara się ze wszytskim zdążyć, żeby wygladać pięknie. Pan młody zakłada muchę, poprawia spinki do mankietu...jest gotowy. Czas na błogosławieństwo. Intymna chwila. Jestem na miejscu, by oddać tę szczególną atmosferę.
Z reportażu powstaje ok 60 ujęć.

Sesja studyjna